Strona 1 z 1

Wymiana szczęk, ręczny działa, hamulec nożny wcale.

: czw sie 27, 2009 13:09
autor: muzykant
Witam

golf 2, 90 rok, silnik RP

Wymieniałem szczęki w bębnach, przy całej robocie uważałem aby cylinderki nie wypadły. Tylko dla próby ruszałem nimi lekko aby sprawdzić czy nie są zapieczone, no i nie były. Żaden mi nie wypadł i nigdzie nie pokapało płynem. Złożyłem wszystko według książki, linki ręcznego wyregulowałem, ręczny działa ekstra. Przed zapaleniem auta nacisnąłem hamulec nożny, najpierw poszedł aż pod sam dół, lecz później stopniowo robił się coraz twardszy aż do normalnego stanu tak jak było zawsze przy nie zapalonym silniku. Lecz gdy zapaliłem silnik hamulec nożny cały czas można naciskać aż do podłogi, przy próbie wyjazdu z garażu o wiele gorzej auto hamuje, widocznie hamuje sam przód.

Co może być nie tak? Składałem wszystko tak jak być powinno, tak jak pisałem uważałem aby nigdzie nie uciekło płynu, nawet cylinderki specjalnie wiązałem do siebie aby nie uciekły.

Czeka mnie odpowietrzenie hamulców?

Pozdrawiam

: czw sie 27, 2009 13:22
autor: Marioo
Wygląda na to, że są zapowietrzone, sprawdź poziom płynu w zbiorniczku.
Sprawdź czy po złożeniu i naciśnieciu hamulca nie wywaliło płynu.
I chyba czeka cię odpowietrzanie.

: czw sie 27, 2009 13:28
autor: Lukasz_mk2
jeżeli hamulec wpada w podłogę to znaczy że w układzie hamulcowym nie ma ciśniena, a co za tym idzie może gdzieś wyleciał płyn i/lub układ jest zapowietrzony.

: czw sie 27, 2009 13:48
autor: muzykant
No i delikatna próba odkręcenia odpowietrznika i urwał się jakby był z plastiku.

2:0 dla auta

: czw sie 27, 2009 13:53
autor: oldstaszek
Możliwe że kliny samoregulacji szczęk nie zadziałały jak trzeba tj.nie skasowały szczeliny bęben - szczęka.To można sprawdzić przez otwór wykręcając jedną śrubę mocującą koło.Można sobie pomóc - ktoś niech depnie na pedał i spróbować zepchnąć kliny.Kliny ściągają w szczelinę sprężyny - może nie dają rady... :pub:
Aha - nie ma to nic wspólnego z zapowietrzeniem układu.

: czw sie 27, 2009 13:55
autor: muzykant
oldstaszek, ale wtedy ręczny nie ma nic do tego? Bo ręczny działa lux.

: czw sie 27, 2009 14:16
autor: oldstaszek
Jest pewna zależność tylko nie daje ona dobrej kasacji wymienionego luzu.Proponuję odpuścić ręczny na nakrętkach,wykręcić śrubę mocującą(jedną), odnaleźć przez otwór klin i ktoś naciśnie na pedał a ty spróbujesz zepchnąć kliny głębiej(cylinderki luzują samoregulację).
Ręczny będzie i na tym koniec... :pub:

: czw sie 27, 2009 14:58
autor: muzykant
Będę próbować ale i tak narazie czeka mnie wymiana cylinderków bo pewnie samego odpowietrznika nie kupi się a i tak muszę to rozbierać nawet jakbym chciał resztę odpowietrznika urwanego w jakiś sposób wyciągnąć z cylinderków.

No i wymiana płynu hamulcowego i odpowietrzanie. Z przodu próbowałem i dzięki Bogu odpowietrzniki odkręcają się bez problemu, teraz idę sprawdzać drugą stronę w tyle.

: czw sie 27, 2009 15:03
autor: Marioo
popsikaj jakims wd40 albo cos podobnego, opukaj go lekko i powinien się wykrecic, (ten sprawny jeszcze drugi).

: pt sie 28, 2009 22:11
autor: muzykant
Mam jeszcze jedno pytanie do Was.

Co robić w tej sytuacji. Mam cylinderki stare w którym są resztki urwanego odpowietrznika. Mam też całkiem nowe cylinderki. I jak sądzicie, zakładać nowe czy próbować naprawiać stare? Pytam bo jestem ciekaw czy po założeniu nowych cylinderków na jednej osi nie będzie problemów, że to koło będzie mocniej hamowało od drugiego? Na drugiej stronie stare cylinderki działają ok.

Bo nie wiem czy cylinderki nie są elementem, który wymienia się zawsze na obu osiach (jak łożyska, sprężyny czy amortyzatory)?

: pt sie 28, 2009 22:28
autor: piori
muzykant, możesz zmienić tylko jedną stronę, ale pod warunkiem, że będzie to cylinderek z tłoczkiem o takiej samej średnicy. Były chyba dwie średnice, większa dla układu z korektorem siły hamowania na tylnej belce, a mniejsza gdy korektora nie było.