Wymiana szczęk, ręczny działa, hamulec nożny wcale.
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
-
muzykant
Wymiana szczęk, ręczny działa, hamulec nożny wcale.
Witam
golf 2, 90 rok, silnik RP
Wymieniałem szczęki w bębnach, przy całej robocie uważałem aby cylinderki nie wypadły. Tylko dla próby ruszałem nimi lekko aby sprawdzić czy nie są zapieczone, no i nie były. Żaden mi nie wypadł i nigdzie nie pokapało płynem. Złożyłem wszystko według książki, linki ręcznego wyregulowałem, ręczny działa ekstra. Przed zapaleniem auta nacisnąłem hamulec nożny, najpierw poszedł aż pod sam dół, lecz później stopniowo robił się coraz twardszy aż do normalnego stanu tak jak było zawsze przy nie zapalonym silniku. Lecz gdy zapaliłem silnik hamulec nożny cały czas można naciskać aż do podłogi, przy próbie wyjazdu z garażu o wiele gorzej auto hamuje, widocznie hamuje sam przód.
Co może być nie tak? Składałem wszystko tak jak być powinno, tak jak pisałem uważałem aby nigdzie nie uciekło płynu, nawet cylinderki specjalnie wiązałem do siebie aby nie uciekły.
Czeka mnie odpowietrzenie hamulców?
Pozdrawiam
golf 2, 90 rok, silnik RP
Wymieniałem szczęki w bębnach, przy całej robocie uważałem aby cylinderki nie wypadły. Tylko dla próby ruszałem nimi lekko aby sprawdzić czy nie są zapieczone, no i nie były. Żaden mi nie wypadł i nigdzie nie pokapało płynem. Złożyłem wszystko według książki, linki ręcznego wyregulowałem, ręczny działa ekstra. Przed zapaleniem auta nacisnąłem hamulec nożny, najpierw poszedł aż pod sam dół, lecz później stopniowo robił się coraz twardszy aż do normalnego stanu tak jak było zawsze przy nie zapalonym silniku. Lecz gdy zapaliłem silnik hamulec nożny cały czas można naciskać aż do podłogi, przy próbie wyjazdu z garażu o wiele gorzej auto hamuje, widocznie hamuje sam przód.
Co może być nie tak? Składałem wszystko tak jak być powinno, tak jak pisałem uważałem aby nigdzie nie uciekło płynu, nawet cylinderki specjalnie wiązałem do siebie aby nie uciekły.
Czeka mnie odpowietrzenie hamulców?
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony czw sie 27, 2009 13:10 przez muzykant, łącznie zmieniany 1 raz.
- Lukasz_mk2
- Forum Master

- Posty: 1300
- Rejestracja: sob lut 17, 2007 16:47
- Lokalizacja: Kraków
-
muzykant
-
oldstaszek
- Forum Master

- Posty: 1128
- Rejestracja: czw kwie 17, 2008 14:40
- Lokalizacja: Brzeg
- Kontakt:
Możliwe że kliny samoregulacji szczęk nie zadziałały jak trzeba tj.nie skasowały szczeliny bęben - szczęka.To można sprawdzić przez otwór wykręcając jedną śrubę mocującą koło.Można sobie pomóc - ktoś niech depnie na pedał i spróbować zepchnąć kliny.Kliny ściągają w szczelinę sprężyny - może nie dają rady... 
Aha - nie ma to nic wspólnego z zapowietrzeniem układu.
Aha - nie ma to nic wspólnego z zapowietrzeniem układu.
Ostatnio zmieniony czw sie 27, 2009 13:55 przez oldstaszek, łącznie zmieniany 1 raz.
mojego auta jeszcze nie wyprodukowano...
-
oldstaszek
- Forum Master

- Posty: 1128
- Rejestracja: czw kwie 17, 2008 14:40
- Lokalizacja: Brzeg
- Kontakt:
Jest pewna zależność tylko nie daje ona dobrej kasacji wymienionego luzu.Proponuję odpuścić ręczny na nakrętkach,wykręcić śrubę mocującą(jedną), odnaleźć przez otwór klin i ktoś naciśnie na pedał a ty spróbujesz zepchnąć kliny głębiej(cylinderki luzują samoregulację).
Ręczny będzie i na tym koniec...
Ręczny będzie i na tym koniec...
mojego auta jeszcze nie wyprodukowano...
-
muzykant
Będę próbować ale i tak narazie czeka mnie wymiana cylinderków bo pewnie samego odpowietrznika nie kupi się a i tak muszę to rozbierać nawet jakbym chciał resztę odpowietrznika urwanego w jakiś sposób wyciągnąć z cylinderków.
No i wymiana płynu hamulcowego i odpowietrzanie. Z przodu próbowałem i dzięki Bogu odpowietrzniki odkręcają się bez problemu, teraz idę sprawdzać drugą stronę w tyle.
No i wymiana płynu hamulcowego i odpowietrzanie. Z przodu próbowałem i dzięki Bogu odpowietrzniki odkręcają się bez problemu, teraz idę sprawdzać drugą stronę w tyle.
Ostatnio zmieniony czw sie 27, 2009 14:59 przez muzykant, łącznie zmieniany 1 raz.
-
muzykant
Mam jeszcze jedno pytanie do Was.
Co robić w tej sytuacji. Mam cylinderki stare w którym są resztki urwanego odpowietrznika. Mam też całkiem nowe cylinderki. I jak sądzicie, zakładać nowe czy próbować naprawiać stare? Pytam bo jestem ciekaw czy po założeniu nowych cylinderków na jednej osi nie będzie problemów, że to koło będzie mocniej hamowało od drugiego? Na drugiej stronie stare cylinderki działają ok.
Bo nie wiem czy cylinderki nie są elementem, który wymienia się zawsze na obu osiach (jak łożyska, sprężyny czy amortyzatory)?
Co robić w tej sytuacji. Mam cylinderki stare w którym są resztki urwanego odpowietrznika. Mam też całkiem nowe cylinderki. I jak sądzicie, zakładać nowe czy próbować naprawiać stare? Pytam bo jestem ciekaw czy po założeniu nowych cylinderków na jednej osi nie będzie problemów, że to koło będzie mocniej hamowało od drugiego? Na drugiej stronie stare cylinderki działają ok.
Bo nie wiem czy cylinderki nie są elementem, który wymienia się zawsze na obu osiach (jak łożyska, sprężyny czy amortyzatory)?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 167 gości
